JULIA SUMMIT EUROPE 2024
Komunikat bezpieczeństwa – stosowanie JUVELOOK w okolicy oka

AUTOR:
lek. Marta Chamerska
okulistka, lekarz medycyny estetycznej
Okolica oka uchodzi za najtrudniejszy obszar w estetyce i ciągle jest stosunkowo niewiele zabiegów, które można bezpiecznie wykonywać w tym miejscu. O swoich ulubionych metodach (od medycyny estetycznej po blefaroplastykę), o wskazaniach do nich oraz o ryzyku działań niepożądanych mówi lek. Marta Chamerska, okulistka, lekarz medycyny estetycznej, współwłaścicielka Chamerscy Med w Olsztynie.
Skóra wokół oczu jest obszarem, który szybko podlega procesowi starzenia. Wynika to z jego budowy anatomicznej, bogatej mimiki i stałej ekspozycji na czynniki zewnętrzne. Dlatego nawet stosunkowo młodzi pacjenci zgłaszają się do nas z problemem np. cieni pod oczami, „worków” czy siateczki drobnych zmarszczek. Z powodu anatomii jest to też okolica bardziej niż pozostałe obarczona ryzykiem powikłań.
Jakich powikłań boimy się najbardziej?
Przede wszystkim boimy się zaniewidzenia lub utraty wzroku wskutek zatoru tętnicy środkowej siatkówki. Pamiętajmy, że tętnica oczna łączy się z tętnicą końcową i z tętnicą grzbietową nosa tworząc połączenie naczyniowe, co w przypadku zatoru i przemieszczenia materiału stwarza ryzyko bardzo trudnego do wyleczenia zaniewidzenia. Generalnie jest to obszar wysokiego ryzyka, który wymaga dokładnej znajomości anatomii, odpowiednio dobranych preparatów oraz technik ich podania. Nawet stosowana w tym miejscu od dziesięcioleci toksyna botulinowa, która teoretycznie jest uważana za bardzo bezpieczną substancję, może wywołać np. ptozę (opadanie) powiek, asymetrię, a z poważniejszych, pozaestetycznych działań niepożądanych – podwójne widzenie albo reaktywację półpaśca (takie przypadki zostały opisane po podaniu toksyny w czoło). Pamiętajmy, że powikłania, mimo ostrożności, mogą się przydarzyć najbardziej doświadczonemu lekarzowi używającemu najlepszych produktów – ważne więc jest też to, aby umiał sobie potem z nimi poradzić.
Wymagająca rekonwalescencja
Jest jeszcze drugi powód, dla którego mówimy, że okolica oczu jest trudna estetycznie, co też wynika z jej uwarunkowań anatomicznych. Chodzi o aspekt wizualny i o to, jak pacjent będzie wyglądać w pierwszych dniach po zabiegu. Z rekonwalescencją po iniekcjach (nie mówiąc już o blefaroplastyce) najczęściej związane są siniaki i obrzęk, a jeśli preparat został nieprawidłowo dobrany lub podany, może dojść do prześwitywania materiału przez cienką w tym miejscu skórą i wystąpienia efektu Tyndalla. Objawy te ciężko ukryć, nawet gdy nałożymy makijaż, a przecież „oczy są zwierciadłem duszy” i zawsze kontakt wzrokowy zachodzi w komunikacji międzyludzkiej jako pierwszy. Dlatego pacjent musi być przygotowany na rekonwalescencję – krótszą lub dłuższą, w zależności od zabiegu.
Odpowiedni dobór zabiegu
Z zamiłowaniem zajmuję się plastyką powiek, ale prawda jest taka, że jeśli tylko mogę od niej „uciec”, w obszarze oczu w pierwszej kolejności decyduję się na mniej inwazyjne zabiegi medycyny estetycznej. Częściej oczywiście sięgam po chirurgię w przypadku opadania powieki górnej, bo tutaj mało jest metod, które mogłyby ją bezpiecznie zastąpić. Natomiast w przypadku dolnej powieki operacja jest ostatecznością. Starzenie się oka jest związane nie tylko z utratą jędrności i wiotkością skóry, ale też poluzowaniem i opadaniem więzadeł, co powoduje, że poduszki tłuszczowe okalające oka schodzą w dół, w wyniku czego powstaje duża zmarszczka i ubytek tkanki pod okiem. Jeżeli jednak pacjent będzie dbać o to więzadła, chociażby regularnie powtarzaną mezoterapią kwasem hialuronowym, stymulatorami, osoczem, fibryną, radiofrekwencją, tkanki będą lepiej „umocowane” i proces starzenia będzie zachodził wolniej. Dlatego póki możemy, staramy się takimi preparatami odmłodzić tę okolicę. To też świetna profilaktyka dla młodszych osób. Musimy po prostu dbać o to, aby skóra była odżywiona, zagęszczona, nawilżona, napięta. Ale jeżeli występuje przepuklina tłuszczowa lub ilość skóry jest za duża, to wtedy trzeba już wykonać blefaroplastykę.
Dolina łez
To najczęstszy defekt estetyczny, z jakim zgłaszają się do mnie pacjentki w wieku 45-50 lat. Dobór odpowiedniej metody zależy od indywidualnych wskazań, ale najczęściej zaczynam od zwykłej mezoterapii. Bardzo dobrze sprawdza się tutaj osocze, ponieważ zagęszcza skórę i często rozjaśnia cienie pod oczami, a przy większych ubytkach jeszcze lepiej działa fibryna. Potem wchodzimy ze stymulatorami. Jednym z moich ulubionych jest Juvelook – hybrydowy stymulator kolagenu na bazie kwasu poli-D,L-mlekowego (PDLLA) i kwasu hialuronowego. Miałam pacjentkę, którą preparat ten wręcz uratował przed blefaroplastyką, mimo widocznych przepuklin. Skóra się u niej mocno zagęściła, więzadła wzmocniły, a przepukliny schowały w takim stopniu, że pacjentka jest zadowolona z efektu i na razie mogłyśmy odłożyć w czasie decyzję o plastyce.
Bezpieczeństwo zabiegów
Im dalej od linii rzęs, tym lepiej, a mniej znaczy więcej – zdecydowanie trzymam się tych zasad podczas zabiegów w okolicy oka. Nie przesadzajmy z ilością podawanego produktu, bo dzięki temu obrzęki będą mniejsze i unikniemy nadkorekcji. W przypadku Juvelook, w okolicy oka (a dokładnie w obszarze dolnej powieki i doliny łez, bo takie są wskazania) preparat podajemy wyłącznie kaniulą, na odpowiednią głębokość, w zalecanym rozcieńczeniu, dobrze przygotowany (w tzw. wytrząsarce), nie więcej niż 0,5 ml na stronę. Wtedy uzyskujemy bardzo ładny efekt. Należy też przestrzegać odstępów (minimum co 2 miesiące), aby skóra doszła do siebie oraz aby jej nie przestymulować. A potem cierpliwe czekamy, aż efekt stymulacji pięknie się rozwinie.
Obrzęk po zabiegu
Zawsze zachęcam pacjentów do takiego planowania zabiegu, aby mogli wykonać go bez presji czasu. Nie przed ważnym spotkaniem, ślubem czy wyjazdem. To jest okolica oka, więc trzeba mieć świadomość, że mogą pojawić się obrzęki i siniaki, więc potrzebny jest czas, aby spokojnie dojść po zabiegu do siebie. Z mojego doświadczenia wynika, że po podaniu preparatu Juvelook u około jednej czwartej pacjentów pojawiają się obrzęki, co jest związane z iniekcją i wywołaniem stanu zapalnego w tkankach. Większe obrzęki występują u pacjentek, które wcześniej miały w tym miejscu podany kwas hialuronowy. Niektórzy lekarze mówią, że w takim przypadku, jeśli chcemy podać PDLLA, dobrze jest najpierw rozpuścić HA, aby zniwelować ryzyko silnej opuchlizny po zabiegu. Uczulam też pacjentów na pielęgnację i tryb życia po zabiegu – aby się nie przemęczali, nie pili alkoholu, uważali na dietę, nie dźwigali, nie ćwiczyli, nie sprzątali. Dzięki temu obrzęk szybciej schodzi i efekty są lepsze. Zalecam też zmienić poszewkę poduszki na czystą ze względów higienicznych. Trzeba uświadomić pacjentów, że po zabiegu ich organizm ciężko pracuje, a efekty będą lepsze, jeśli oni sami będą przez 2-3 dni więcej wypoczywać. Zwykle bardzo im się to podoba.
Zalecenia po blefaroplastyce
Po plastyce powiek górnych rekonwalescencja w domu powinna trwać ok. 3-4 dni, a dolnych nawet tydzień. Tylko uwaga, bo z takimi sytuacjami się czasami spotykam – trzeba uprzedzić pacjentów, aby w tym czasie nie wyjeżdżali na urlop na przykład pochodzić po górach! Zdecydowanie zalecam im spokojny odpoczynek i muszę przyznać, że większość moich pacjentek jest zadowolonych, bo w końcu, czasami pierwszy raz w życiu, zyskały dzięki temu czas dla siebie i kilka dni na prawdziwy relaks. Po zdjęciu szwów i wygojeniu rany, czerwona blizna na górnej powiece jest widoczna dosyć długo, nawet kilka miesięcy. Często podczas operacji zabieram dodatkowo fałdki z zewnętrznych kącików, więc oko przechodzi mały lift, ale tutaj też widać dosyć długo blizenkę. Oczywiście możemy ją maskować makijażem. W przypadku plastyki dolnych powiek, gdzie ingerencja jest większa, nastawiamy się przede wszystkim na siniaki i dużo większe krwawienie, co wiąże się też z bardziej restrykcyjnym reżimem pozabiegowym. Natomiast bledsza i mniej widoczna jest w tym obszarze blizna.
Stymulacja blizny po blefaroplastyce
Stymulatory, radiofrekwencja, osocze czy egzosomy doskonale przyspieszają też długotrwały proces gojenia tkanek po blefaroplastyce i zwykle włączam je do terapii po ok. 6 tygodniach od zabiegu. Czasami, szczególnie w obszarze dolnej powieki, muszę podczas operacji zrobić trochę niedokorekcji, aby nie doszło do odwijania powieki i nie pojawił się problem z domykaniem oka. Usuwam więc mniej skóry, ale potem ją stymuluję, aby wyglądała ładnie, unikając jednocześnie działań niepożądanych. Ostatnio testowałam u pacjentów egzosomy z wąkrotki azjatyckiej (Exovair), które bardzo ładnie łagodzą bliznę i przyspieszają jej blednięcie. Jestem też ciekawa działania egzosomów autologicznych, które zamierzam wprowadzić do oferty nowo otwieranej kliniki Chamerscy Med w Olsztynie. Często sięgam również po radiofrekwencję, a moją ulubioną technologią jest RF Combo Jector. Urządzenie to można wykorzystać na 4 sposoby. Ja najczęściej wykonuję samodzielną radiofrekwencję igłową lub mikroigłową, aby postymulować bliznę wychodzącą poza kącik oka, albo podaję z jego pomocą – jako injectorem – osocze. To też jedyne urządzenie, którym można podawać igłowo Juvelook z jednoczesną RF – jako mezoterapię twarzy czy dekoltu (pomijamy okolicę oka).






