
Jesteśmy od tego, aby upiększać!

ESTETICA EXPERT FORUM ONLINE

AUTOR:
lek. Marlena Majkut-Sobechowicz
dermatolog, lekarz medycyny estetycznej
Czy kwas polimlekowy może wspierać zabiegi dermatologiczne i poprawiać jakość skór problematycznych? O swoich ulubionych zabiegach i terapiach łączonych z użyciem kwasu poli-D,L-mlekowego, a także o najnowszych badaniach na temat jego właściwości i zastosowania mówi dr Marlena Majkut-Sobechowicz, dermatolog i lekarz medycyny estetycznej.
Kwas poli-Dl,L-mlekowy (PDLLA) nazywany jest kwasem polimlekowym trzeciej generacji ze względu na swoją wyjątkową budowę. Jest on jednym z izomerów kwasu polimlekowego (PLA), w którym izomery D- i L-kwasu mlekowego są połączone w losowej kolejności, maksymalizując powierzchnię styku zaangażowaną w produkcję kolagenu. Opatentowana siateczkowata struktura zwiększa trwałość cząsteczki oraz funkcjonuje jako rusztowanie zapewniające przyczepność komórek, co wzmacnia produkcję kolagenu. Dodatkowo zewnętrzna kulista struktura minimalizuje ryzyko uszkodzenia okolicznych tkanek. Badania wykazują, że PDLLA zapobiega degradacji kolagenu, zmniejszając poziom MMP (metaloproteinaz macierzy) oraz indukując proliferację ASC (komórek macierzystych z tkanki tłuszczowej), co w efekcie prowadzi do syntezy kolagenu i elastyny w macierzy zewnątrzkomórkowej.1 Kwas poli-D,L-mlekowy ma też zdolność pobudzania adipogenezy, dzięki czemu substancja ta staje się nie tylko jednym z najsilniejszych stymulatorów na rynku, ale też umożliwia w przypadku twarzy pozbawionych młodzieńczej objętości naturalną odbudowę tkanki tłuszczowej i efekt wolumetrii. Hybrydowa formuła z dodatkiem kwasu hialuronowego zapewnia pacjentom szybko widoczny efekt rewitalizacji i nawilżenia, dzięki czemu pierwszymi efektami mogą cieszyć się już w kilka dni po zabiegu, w oczekiwaniu na pełen rezultat będący wynikiem stymulacji.
W połączeniu z laserem i RF
Do wyboru mamy dwa preparaty na bazie kwasu poli-D,L-mlekowego: małocząsteczkowy Juvelook w niższym stężeniu oraz Lenisna, który dzięki większej zawartości PDLLA i większej cząsteczce doskonale sprawdza się w zabiegach odmładzających, ujędrniających i konturujących w obszarze twarzy i ciała. Na co dzień bardzo często stosuję Juvelook zaraz po laserze frakcyjnym CO2 lub tulowym, jednak nie podaję go iniekcyjnie, ale wtłaczam w skórę po rozpuszczeniu i wymieszaniu według standardowego protokołu. Wykorzystuję takie połączenie w celu przebudowy blizn, wygładzenia skóry, zmniejszenia drobnych zmarszczek, porów, ujednolicenia kolorytu. Praktycznie od razu można zauważyć piękny glow oraz przyspieszony proces gojenia – Juvelook bardzo dobrze uspokaja skórę podrażnioną, zaczerwienioną i obrzękniętą po laserze. Wiem, że na rynku pojawiły się typowe produkty do wmasowywania na bazie PLA, ale myślę, że działają dużo słabiej niż wyrób medyczny zarejestrowany do iniekcji. Juvelook jest też jedyną substancją, którą przebadano w jednoczesnym podaniu igłowym z radiofrekwencją urządzeniem RF Combo Jector. Badaniu poddano pacjentów z bliznami potrądzikowymi – z bardzo dobrymi efektami spłycenia śladów po serii 4 zabiegów, powtarzanych co 4 tygodnie.2
Aktywny trądzik i blizny potrądzikowe
Obserwuję, że od czasów pandemii zwiększyła się ilość dorosłych pacjentów (w wieku 30-40 lat) z aktywnym trądzikiem, zlokalizowanym w dolnej części twarzy, na linii żuchwy, na brodzie i szyi. Zmiany są bolesne, głęboko położone i sprawiają pacjentkom duży dyskomfort. Nic dziwnego – w tym wieku kobiety chcą dbać o piękny i młody wygląd, a nie mierzyć się ze wstydem z problemami nastolatkowej skóry. Wiele pań trafia do mnie właśnie przez dermatologię, którą kocham i bez której nie wyobrażam sobie estetyki. I są bardzo zadowolone, że możemy jednocześnie połączyć leczenie skóry z anti-agingiem. Są to czasem pacjentki, u których doszło do nawrotu trądziku młodzieńczego, ale często – osoby, które wcześniej nie miały żadnych niedoskonałości. Bywa, że są już po próbach leczenia izotretynoiną, niestety z nawrotem problemu. Dlatego zawsze staram się podchodzić do ich leczenia całościowo, a zastosowanie zabiegów z użyciem PDLLA staje się elementem szerszej terapii.
Jeśli mam do czynienia z ropnym, zaognionym trądzikiem, najpierw go lekko uspokajam lekami doustnymi, a następnie – gdy widzę, że dobrze poddaje się leczeniu – włączam zabiegi z nakłuwaniem PDLLLA. Zwykle potrzebne są minimum 3 zabiegi. W aktywnym trądziku robię też laser tulowy frakcyjny, mam z nim dobre doświadczenia, bo ładnie wycisza zmiany – i wtedy od razu wtłaczam Juvelook (nie igłowo). Wielu lekarzy obawia się wykonywania zabiegów iniekcyjnych w trakcie doustnego leczenia trądziku, ale z mojego punktu widzenia, jako dermatologa, zabiegi tego typu mogą być wręcz pomocne w poprawie kondycji skóry wysuszonej izotretynoiną. Wykonuję też podcinanie pozaciąganych blizn atroficznych z jednoczesnym podaniem Lenisny. Wchodzę kaniulą wachlarzowo w głębokie warstwy skóry i podskórnie. Zrywając zrosty jednocześnie podaję Lenisnę, która została zaprojektowana właśnie do podawania do warstwy podskórnej i dzięki dużej cząsteczce ma silne właściwości przebudowy tkanek.
Pacjentów z trądzikiem uczę też odpowiednio pielęgnować skórę. Niestety, wiele pań popełnia błędy, zwłaszcza podczas oczyszczania twarzy. Stosują modne masełka albo zmywają grubą warstwę makijażu wyłącznie płynem micelarnym, aby nie podrażniać twarzy. Tymczasem mam wrażenie, że w ten sposób tylko wpychają zanieczyszczenia i resztki makijażu w skórę. Zalecam im myć twarz dobrym żelem dermatologicznym, niekomedogennym, niewysuszającym, ale dobrze oczyszczającym, a potem domyć resztki płynem micelarnym. Zwracam też uwagę na dietę. Radzę przede wszystkim unikać mleka krowiego, które jest komedogenne i zawiera hormony wzrostu, co powoduje zwiększoną produkcję łoju i rogowacenie mieszków włosowych, a w efekcie powstawanie zaskórników – pierwszego wykwitu trądziku. Należy też odstawić sery żółte, które są silnymi wyzwalaczami histaminy, cukry proste, słodycze, produkty konserwowane, przetworzone, fast-foody. Czasami objawy trądziku wieku dorosłego nasila też gluten, który może pobudza stany zapalne skóry.
Efekt glow i ujednolicenie kolorytu skóry
Niedawne badania nad PDLLA wykazały, że substancja ta może być pomocna w rozjaśnianiu przebarwień i ujednolicaniu kolorytu skóry. PDLLA zmniejsza pigmentację wywołaną promieniowaniem UVB poprzez ograniczenie uszkodzenia błony podstawnej (BM)3, a także – co potwierdzono w badaniach histopatologicznych4 – obniża ilość melaniny w leczonej skórze z jednoczesnym pobudzeniem produkcji kolagenu i elastyny. U pacjentów rzeczywiście obserwujemy piękne ujednolicenie kolorytu po mezoterapii Juvelookiem, skóra nabiera też zdrowego, świeżego blasku, glow. Planuję przeprowadzić celowaną kurację PDLLA na melasmę, sama jestem ciekawa jej efektów, ponieważ według badań substancja ta nie tylko może być pomocna w rozjaśnianiu skóry, ale też w zapobieganiu nawrotom przebarwień, co jest problemem wielu pacjentów. Warto mezoterapię PDLLA rozważyć więc jako terapię przygotowującą skórę do wakacji.
PDLLA jako game-changer w walce z wiotkością
Choć badania wykazują, że PDLLA jest czymś więcej niż tylko biostymulatorem, to właśnie jego zdolność do przebudowy tkanki i ujędrnienia nawet bardzo wiotkiej skóry jest tym, co pacjentów cieszy najbardziej. Robię bardzo dużo zabiegów w obrębie szyi u pacjentek w okresie menopauzalnym. To właśnie wtedy szyja często zaczyna „odstawać” od wypielęgnowanej twarzy, pojawiają się na niej obręcze i wiotkość, których jeszcze do niedawna trudno było się pozbyć mimo dostępności wielu różnych metod. Efekty zastosowania Lenisny są tutaj naprawdę spektakularne, często już po 1-2 zabiegach. Uważam, że to prawdziwy game-changer w zabiegach na szyję. Stymulacja to w ogóle metoda, którą szczególnie polecam kobietom w okresie menopauzy – nie mówimy tutaj o wypełnianiu, ale o medycynie naprawczej, regeneracyjnej, pobudzeniu kolagenu, którego ubytki w wyniku spadku estrogenów są wtedy gwałtowne i szybko widoczne.
Nowe badania wykazały również, że PDLLA przyczynia się do zwiększenia objętości podskórnej tkanki tłuszczowej poprzez promowanie adipogenezy.5 Ten proces zachodzi przez interakcje PDLLA z makrofagami, które ulegają polaryzacji M2 i wydzielają FGF2, stymulujący ASCs do proliferacji i różnicowania w nowe komórki tłuszczowe. W kontekście starzejącej się twarzy, gdzie dochodzi do utraty objętości w przedziałach tłuszczowych, zdolność PDLLA do stymulacji adipogenezy może stanowić dodatkowy mechanizm poprawy objętości i przywrócenia młodzieńczego konturu twarzy, niezależnie od jego działania stymulującego kolagen. Dzięki temu Lenisna może być wykorzystywana jako produkt wolumetryczny, zapewniający ujędrnienie i naturalną odbudowę ubytków tkankowych.
Rozstępy i modelowanie pośladków
Kolejnym wskazaniem, w którym często wykorzystuję kwas poli-D,L-mlekowy, są rozstępy oraz wiotka, luźna skóra na pociążowych brzuchach. Efekty są genialne! Czasami bardzo dobry efekt można już uzyskać po jednym zabiegu z Lenisną, zwykle jednak trzeba wykonać serię 2-3 powtórzeń w odstępach co 2 miesiące. Często też łączę naprzemiennie Lenisnę z radiofrekwencją, wykonując np. 2 razy podanie PDLLA i 2 razy RF. Ostatnio też coraz więcej pacjentek zgłasza się do mnie na modelowanie pośladków. Nawet gdy wymagają wypełnienia kwasem hialuronowym, poprzedzam to zawsze podaniem PDLLA – efekty są dużo lepsze, ponieważ wyraźnie poprawia się jakość skóry. Sam HA nigdy nie da takiego efektu.
Uwaga na przestymulowanie!
Mam wrażenie, że panuje teraz moda na biostymualtory. Wielu pacjentów nie chce zabiegów z usieciowanym kwasem hialuronowym, obawiając się przerysowanej i „napompowanej” twarzy. Oczywiście obawy te są nieuzasadnione, pod warunkiem że HA jest podawany z głową i w małych ilościach. Na rynku jest wiele różnych preparatów stymulujących. Niestety nie wszystkie są certyfikowane i przebadane, często podawane przez osoby nieprzeszkolone czy nieuprawnione, które „wrzucają” w tkanki swoich klientek/pacjentek duże ilości różnych substancji jak do worka – bez poszanowania anatomii i budowy twarzy, a także bez zachowania odpowiednich odstępów pomiędzy kolejnymi zabiegami. A przecież efektów biostymulacji nie widać od razu. One pojawiają się w czasie – w wyniku przestymulowania i nieodpowiedniego podania preparatów twarze stają się nalane i jednokształtne.
PDLLA jest bezpieczną i doskonale przebadaną substancją, oczywiście pod warunkiem, że zabieg wykonujemy zgodnie ze wskazaniami i protokołami. Długo zwlekałam z podawaniem go pod oko, dopóki nie trafiła do mnie pacjentka, która miała zabieg robiony w innym gabinecie i była absolutnie zachwycona (a ja razem z nią) efektem. Miałam też pacjentkę z wyraźnymi cieniami i zmarszczkami pod dolną powieką. Robiłyśmy wiele różnych zabiegów, ale ponieważ miała w tej okolicy nadmiar użytego wcześniej i w innym gabinecie wypełniacza HA, bałam się zaaplikować jej Juvelook. W końcu zdecydowałam się rozpuścić kwas hialuronowy, podałyśmy PDLLA i efekt był fantastyczny! Dlatego uczulam, aby zawsze dokładnie wypytać, czy pacjent nie miał wcześniej, nawet wiele lat temu, wstrzykniętego kwasu hialuronowego. Podanie na niego stymulatora może skutkować utrzymującym się obrzękiem. Ważne jest, żeby podawać bardzo małe ilości substancji, maksymalnie 0,3-0,5 ml, zawsze kaniulą. Zabieg pod okiem traktuję jako zarezerwowany dla doświadczonych, uważnych i pokornych lekarzy, którzy są w stanie dobrze zakwalifikować swoją pacjentkę. W tej okolicy zalecam szczególną ostrożność. Miałam też raz działanie niepożądane po podaniu Juvelooka w dłonie – olbrzymi obrzęk, będący, jak podejrzewam, wynikiem tego, że zaraz po zabiegu pacjentka dźwigała zakupy i co chwilę dezynfekowała dłonie w centrum handlowym (w czasie pandemii). Gdy poradziłyśmy sobie z obrzękiem, była tak zachwycona efektem, że zabieg potem powtórzyła. Zabiegi z PDLLA wykonuję też u osób ze skórą wrażliwą czy trądzikiem różowatym, nigdy też nie zdarzyła mi się alergia na ten składnik. Jako lekarze musimy być szczególnie uczuleni na bezpieczeństwo zabiegów, co oznacza trzymanie się procedur, konieczność dokładnej konsultacji i kwalifikacji pacjenta, bezwzględną znajomość anatomii i budowy skóry, korzystanie z produktów wyłącznie najwyższej jakości w przemyślany i dobrze zaplanowany sposób. Pamiętajmy, że powikłania czy działania niepożądane mogą zdarzyć się zawsze i są zależne od wielu czynników, więc musimy mieć dogłębną wiedzę na temat ich leczenia.
Efekty zabiegów



1 Seyeon Oh, Suk Bae Seo, Gunpoong Kim, Sosorburam Batsukh, Chul-Hyun Park, Kuk Hui Son, and Kyunghee Byun. Poly-D,L-Lactic Acid Filler Increases Extracellular Matrix by Modulating Macrophages and Adipose-Derived Stem Cells in Aged Animal Skin. Antioxidants 2023, 12, 1204.
2 Jin Hyeok Hyeong, MD, Joon Woo Jung, MD, Suk Bae Seo, MD, Hong Seok Kim, MD, and Kwang Ho Kim, MD. Intradermal Injection of Poly-D, L-Lactic Acid Using Microneedle Fractional Radiofrequency for Acne Scars: An Open-Label Prospective Trial. Dermatologic Surgery, December 2022, Volume 48 Number 12.
3 Kyung-A Byun, Suk Bae Seo, Seyeon Oh, Jong-Won Jang, Kuk Hui Son, and Kyunghee Byun. Poly-D,L-Lactic Acid Filler Attenuates Ultraviolet B-Induced Skin Pigmentation by Reducing Destruction of the Basement Membrane. Int. J. Mol. Sci. 2024, 25, 11568.
4 Jin Cheol Kim, Dong Chan Kim, Hee Young Kang. A collagen biostimulator improves photoaging pigmentation. Experimental Dermatology, 2024; 33:e15090.
5 Kyung-A Byun, Suk Bae Seo, Seyeon Oh, Jong-Won Jang, Kuk Hui Son, and Kyunghee Byun. Poly-D,L-Lactic Acid Fillers Increase Subcutaneous Adipose Tissue Volume by Promoting Adipogenesis in Aged Animal Skin. Int. J. Mol. Sci. 2024, 25, 12739.




